pozytywnie's Diaryland Diary

-----------------------------------------------------------------------------------------

-

na wuzet WIELKI pierdak!
grupe cwiczeniowa moje Kochanie wybralo - C2 - matematyka z p. Zalewska (Brat mowi, ze jej kompleks wzrostu - 150cm! hehhehe - sprawil, ze nie moze sie nikomu noga w jakikolwiek sposob podwinac oraz nikt nie moze zrobic cos nie tak, nie po mysli szanownej pani, gdyz za takie wlasnie rzeczy robi problemy + nalezy do osob bardzo nieprzyjemnych), aczkolwiek egzaminy da sie zaliczyc i to nie az tak trudno. to dobrze. bo wychodzi na to, ze po prostu nie ma co sie jej narazac (np. nieobecnosciami jak Pan-Kombinator-z-PG).


punkt 2 mojej dzisiejszej wieczornej notki bedzie brzmial: cyrk z Radka slubem (?! nie wiem, czy zdanie "cyrk z Radka cyrkiem" nie byloby bardziej odpowiednie, no ale). coz dodam? - I DOBRZE! bo jak komukolwiek sie o tym powie (czyt. chociazby moj Brat, czy Tomazi), to kazdy stwierdza, ze Radek sie przejedzie i bardzo sceptycznie (aby uniknac slowa "negatywnie) podchodza do sprawy.
wiadomo, ludzie zawsze gadali. i po to maja jezyki - zeby gadac. niech gadaja. ale tak, jak przyslowia, tak pogadanki ludzi zawsze w sobie odrobine prawdy maja.
roznie moze byc. ja im szczescia zycze.
Radka szanuje i smialo moge stwierdzic, ze polubilam, wiec oby zawsze im to sloneczko swiecilo, ktore dzis im swieci.
to jest Jego wybor, ale jesli jest rozsadny, to spojrzy na sprawe z roznych stron i chociaz jedno "za" i "przeciw" przemysli.
+ taka mysl mi sie wlasnie nasunela: wiem, dlaczego Radek sie nie boi tego slubu :) bo sa za soba krotko i wydaje Mu sie, ze wszystko jest cudowne i piekne, przeciez to oczywiste! tak to jest, ze im czlowiek idzie dalej w las, tym ma wiecej watpliwosci (co nie znaczy, ze sa one niesluszne, wrecz przeciwnie! mysle, ze wziecie slubu, to rzecz na cale zycie, to cos, co robi sie tylko raz w zyciu z miloscia swojego zycia, z osoba z ktora sie chce spedzic cale zycie z milosci, a nie dlatego, ze np. fajnie im sie razem oglada tv, czy je razem chipsy. takie decyzje przemysla sie milion razy a i tak przed powiedzeniem tego sakramentalnego "tak", na pewno przejdzie przez glowe mysl "czy to aby na pewno on/a?", to naturalne! przeciez to decyzja na cale zycie! no, chyba, ze ktos uznaje to za sport).



punkt 3 mojej juz polnocnej notki (24:08) zwie sie: PODOBNO NA OGUNY TEZ SIE ZAPISUJE OD 2ego ROKU!!! :o
wystarczy. to mowi samo za siebie.
nie chce mi sie wspominac o kombinacjach, jakie tworzylam w glowie, zeby pogodzic miejsce z Krkowskim, godziny, dojazdy i przedmioty! ohohohohohooooo.. nie chce mi sie o tym wspominac, naprawde mi sie nie chce juz..

>:[ !!!



usosweb nadal nie dziala.


pan Albert powiedzial, ze mam upubliczniac swoja twarz, wiec ok. jutro idzieMy na zrobienie wizytowki (wiesz, bo mam najcudowniejszego chlopaka na swiecie i nie zostawia mnie nigdy! nawet na wyjazdowe wfy snowboardowe chce ze mna ^^).


~ jestes niezwykle nietypowym zjawiskiem


mile, prawda? ;)
a moj M. i tak pierwszy powtarzal, ze moja buzia sie nadaje i glos tez!



chcialam sie wziac za ksiazke Tyszkiewicz "nie wszystko na sprzedaz", lecz jest to biografia. biografia jest rodzajem literatury, za ktorym nie przepadam. jest mi szkoda, poniewaz slyszalam bardzo pozytywne opinie o ksiazkach Tyszkiewicz. trudno, nic nie dzieje sie podobno bez przyczyny ;) wiec skoro ja pozyczylam, to ja przeczytam!



taka ochota mnie naszla na obejrzenie fotek z urodzin Tomaziego. zwlaszcza tego zdjecia gdzie jestem z M. we 2 ^^.
Kochanie, czy kiedykolwiek mowilam, ze szaleje za Toba? - JAK CHOLERA!



aktualnie probuje sie zarejestrowac za M. na usosie, zeby zapisac sie do C2, aczkolwiek prozne me starania - juz chyba przez wszystkich pierwszakow uwielbiany system studencki nadal nie dziala.


siedzenie pod koldra powoduje, ze juz robi mi sie goraco.



dobrze, tak, stresuje sie rozmowa, ktora aktualnie sie odbywa gdzies na 4. pietrze w mieszkaniu na Kabatach..



jeszcze chcialam pare slow napisac o M.
m.in. to, ze jest strasznie.. nawet sama nie wiem. po prostu Go kocham. calym serduszkiem. chce byc dla mnie najlepszy i ja tez chce byc dla niego najlepsza. wiesz, dzis przeczytal 2linki, ktore podeslalam Mu wczoraj wieczorem na gg. to takie wylacznie nasze sprawy. i zgadnij? nie, nie zezloscil sie, zareagowal najcudowniej na swiecie! zgoda, zrozumienie, czyste checi, bo "chce byc dla ciebie najlepszy" - "ale jestes dla mnie najlepszy" - "chce byc jeszcze bardziej". takie slowa powoduja, ze miekne calutka.
kiedy lezal/siedzial na lozku, podczas ogladania "plagi", rowniez wymieklam, mrrrrrrrauuuuu :>



+ tak, ja tez uwazam, ze jestes bardziej dojrzaly niz Radek. i imponujesz mi na prawie kazdy kroku swoja dojrzaloscia.

00:31 - 2007-09-25

-----------------------------------------------------------------------------------------

previous - next

latest entry

about me

archives

notes

DiaryLand

contact

random entry

other diaries: