pozytywnie's Diaryland Diary

-----------------------------------------------------------------------------------------

-

dluga nieobecnosc.
nadrabiam juz juz juz juz

27.IV. zakonczenie roku jak sie patrzy (prawie). troche na tak, troche na nie. jakies nieporozumienie. ja na Narbutta, on z chlopakami. podobno procz picia, robili zapasy (tak kochanie, brawo za tego siniaczka na skroni) i ogolnie wesolo im bylo.
u mnie nie gorzej. u Maksa 3/4 klasy. jak nigdy. troche zdjec jest. Slomcia pijana. uwielbiam Peterka i w sumie to tylko szukalysmy domkow, a kiedy rozmawialam z M., Maks na sile wkladal mi kabanosy do ust, a kiedy rozmawialam z Mama, myslal, ze rozmawiam z M. i krzyczal, ze jestem pijana. pijana bynajmniej ani troche nie bylam.
Slomcia wracala na bosaka do Piaseczna, Komar buty jej niosl, a w domu umyl nogi i polozyl spac.
chlopak Peterka dopiero w czerwcu bedzie kupowal samochod. no nie wiemy nadal co z wyjazdem.
rozmowa telefoniczna o godzinie 17. moze troche po.
"jak przyjedziesz, porozmawiamy".
przyjechal.
przy-je-chal.
PRZYJECHAL!!!
okropny wieczor u Niego. chyba jeden z gorszych, jakie przeszlismy. ale pogodzilismy sie.

sobota spedzona leniwie dosc. Jego atak zapalenia oskrzeli z powodu zbyt duzej ilosci masla na kanapce (czy ja zawsze musze cos nie tak zrobic?!). i co? co co? no jak to co?! ZAWIOZL MNIE. w tym stanie zawiozl mnie do domu.
mowilam, ze jest cudowny? mowilam, ze czuje sie jak ksiezniczka przy nim?
mowilam, ze .. nie pozwole mu wiecej sie tak meczyc dla mnie?! :P

29.IV. nie moge sie poddawac. mimo, ze bywa ciezko. ale przeciez nikt nie powiedzial, ze bedzie latwo. on jeszcze potrzebuje, zeby poprowadzic go za reke. juz niedlugo. juz widac efekty. ja to widze. martwi sie kazda klotnia, nieporozumieniem, sprzeczka, juz nie jest mu obojetne. zalezy mu. nareszcie. NARESZCIE!!!
jeszcze troche. jeszcze troche sily..


mowi, ze sie zmienilam. ze to nie ta Ola, co wczesniej. gdy na Twej twarzy maluje sie smutek, czuje bol, ktory sama Ci zadalam.


stres. bo Brat. bo angielski.
bo chce wyjechac z Toba na bezludna wyspe, zeby nikt nas nigdy nie znalazl i miec Ciebie tylko dla siebie!!!
nie lubie dzielic sie Toba z innymi...


ogladam zdjecia. czytam stare wpisy. (`przez moment balam sie, ze Go pokocham... strach minal, gdy uswiadomilam sobie, ze juz mam to za soba`). jestem najszczesliwsza dziewczyna na swiecie. jest cudowny. mam Milosc. mam Szczescie.


On jest jedynym, ktory jest pomimo wszystko...

snie
mysle
marze
.
a dzien bez Niego
jest
szary
smutny
pusty

nigdy nie odchodz...
nigdy...

nie, nie, nie...
nie chce byc czyms,
co bys kiedys stracic chcial...

pragne patrzec w Twoje oczy...


jestesmy sami
tylko my...
to wszystko wokol to fikcja...
zazdrosc o czarno-biale twarze to absurd

jestemy tylko my.
pamietaj.

jak to dobrze,
ze
milosc
to
cos
wiecej
niz dotyk
niz bliskosc
niz
rozkosz
.
tylko ja i Ty
i nic wiecej sie nie liczy

23:15 - 2007-05-10

-----------------------------------------------------------------------------------------

previous - next

latest entry

about me

archives

notes

DiaryLand

contact

random entry

other diaries: